Wezwanie do zapłaty? Jeszcze poczekam.

Taka reakcja pojawia się dość często. Wielu z nas to naprawdę wyrozumiali i dobrzy ludzie. Ze zrozumieniem przyjmujemy tłumaczenia o trudnościach innych. A co dopiero, kiedy z zapłatą zalega nasz długoletni (i dotychczas bezproblemowy) klient. Prędzej czy później jednak taka sytuacja uderza w nas samych i płynność naszej firmy. Nawet wtedy chcemy wierzyć w dobrą wolę naszego dłużnika. „Chcemy wierzyć” to trafne sformułowanie, bo sygnały, które do nas docierają często nie skłaniają wcale do tak pozytywnego myślenia.

Firma windykacyjna INTACTO rekomenduje, aby już pierwsze niedotrzymane słowo dłużnika było wyraźnym ostrzeżeniem i impulsem do działania. Porządny kontrahent zrozumie motywy naszego postępowania i chęć zabezpieczenia własnych interesów. To normalne.

Nasz partner handlowy może stracić płynność dosłownie w ciągu dni, czy to w skutek błędnej decyzji czy rozgrywek personalnych. Warto odruch reagowania wypracować i użyć jak najwcześniej. Od tego zależeć może nawet „być albo nie być” naszej firmy.

Podjęte kroki nie musza jednak wcale oznaczać przekreślenia dotychczasowej owocnej współpracy z klientem. Sposób, w jaki Ty i Twój kontrahent poradzicie sobie z trudną sytuacją może rzutować na wspólne interesy w przyszłości. Z tego powodu działania, które podejmiesz lub podejmie współpracująca firma windykacyjna nie powinny uniemożliwiać dalszej współpracy. No chyba, że zdecydujesz, że odzyskanie wierzytelności jest tego warte.

Zobacz również:

  1. Skuteczność firmy windykacyjnej.
  2. Jak to możliwe, aby w XXI wieku istniały jeszcze loterie pieniężne?
  3. Życie na kredyt.
  4. Serwisy ekologiczne – jeszcze nie u Nas?
  5. Dobra Polska firma internetowo-reklamowa…