Mój pierwszy samochód
Przez kilka miesięcy nosiłam się z zamiarem nabycia mojego pierwszegopojazdu. Moje fundusze były ograniczone i rozważałam kilka możliwości. Wiadomo, że do ceny pojazdu należy doliczyć opłaty rejestracyjne i przede wszystkim ubezpieczenie samochodu.
Po długich poszukiwaniach kupiłam auto za 8500 zł. Nie jest to raczej duża kwota i wiadomo że samochód nie był pierwszej młodości dlatego interesowało mnie tanie OC. Ubezpieczenie AC nie wchodziło w grę nie tylko ze względów finansowych ale przede wszystkim z racji wieku samochodu.
Mój Fordzik nie jest ideałem, ma swoje wady, ale ma za to wspaniały niebieski kolor. Ma kilka wyprysków na masce, błotniki trochę rdza zaczyna chrupać. No ale czego się spodziewać po 12 letnim aucie. Wiadomo, że swoje już przeszedł, ale za to jest bardzo tani w eksploatacji, ze względu na zainstalowaną w miejscu na zapas instalację LPG. Jeździ nim się w miarę przyjemnie, ma kilka bajerów: elektryczne szyby, welurowe siedzenia i radio CD z mp3, które dostałam w gratisie od poprzedniego właściciela i co najważniejsze bardzo tanio ze względu na wspomnianą wyżej instalację gazową.
Ojjj zapomniałabym wspomnieć że poprzednim właścicielem auta był mój znajomy, który starał się dbać o ten samochód. Jak mnie zapewniał wszystkie przeglądy były robione na czas.